piątek, 27 listopada 2009

Trybuty

Jak wiecie, Mr Herring planuje big integrala
"Osiedla Swobody" :)
No to do kolekcji moja cegiełka,
kolor Piotrek Rosner
pozdr.

czwartek, 26 listopada 2009

AIC w Stodole, w Warszawie, w Polsce 25.11.209

Powiem tylko tyle
MASAKRA - kto nie był niech żałuje!

wtorek, 10 listopada 2009

a teraz

Sie słucha sie żyje sie rysuje i sie pije!!!!!!



















na razie tyle :D



ps.

zapomniałem dodać jeszcze do poprzedniego posta -

- mojas ulubionas

sobota, 7 listopada 2009

Dziwne dni




Witam!
Wczoraj na telewizji komercyjnej trafiłem na film, który wywołał u mnie łezkę w oku.
A mianowicie był to "Strange Days" Kathryn Bigelow i James Camerona.
Dlaczego łezka?
Ano znowu poczułem klimat bardzo bliski mojemu sercu - klimat lat 90-tych.
Tak się już nie robi filmów, nie gra się tak też takiej muzyki. Dlatego własnie, mimo, że nie ma już oryginalnego wokalisty - jadę na ALICE IN CHAINS do Wa-wy. By znów poczuć się wolny.

A nie chodzi mi tutaj o dogłębną analizę jak i obronę filmów z tamtego okresu - bo zdażały się straszne szmiry - zresztą teraz też się zdażają - tylko o ten specyficzny, GRUNGE'owy klimat filmów na pograniczu sf z tamtych lat.
Kina przełomu lat 90.
W "Dziwnych Dniach" mamy niezłą fabułę, dobrze skręcony i zmontowany klip, narracyjnie prowadzony w ten niepowtażalny i naiwny trochę sposób, a przede wszystkim to co kocham najbardziej w filmach z tamtego okresu - to wstawki w klubach z lat 90-tych i wrzuty kapel które w nich wystepowały :D Muzyka rockowa była integralną częścią tych filmów, bez nich nie wyobrażam sobie ich przekazu.
Nie można też zapomnieć o ślicznej Juliette Lewis! Niam!!!!
Podobnym w warstwie narracyjnej, prowadzenia obrazu i tej jak już napisałem "GRUNGE'owej" stylistyce - jest Kultowy już (zresztą kiedy wchodził do kin, był już kultowy)
"THE CROW"
z nieodżałowanym Brandonem Lee. I znowu ta muzyka - Godzinami zasłuchiwałem się w soundtrack (tak soundtrack, nie jak to teraz sie zwie OST :P), a film zmiażdżył mi przysadkę mózgową - już nigdy nie byłem taki sam :D
Tęskno mi za czasem kiedy świat był troszkę wolniejszy, fajki kosztowały 18 000 (1,80) ziko, wino 8 000, ludziom można było ufać i mimo tego, że lekko nie było na ulicach people bardziej się uśmiechali. W duchu i do siebie.
Faktycznie, to były dziwne dni. Ale jakie piękne. Szlachetne. Nieskazone bełkotem i pierdolcem dzisiejszych dni. Kurwa, jak mnie tego brakuje. I dla tego łezka się zakręciła, smutno się jakoś zrobiło. Pozostały tylko płyty oraz filmy z tamtych dni.
Polecam - słuchajcie, oglądajcie, ostatnie dygoty duszy w tych mediach :(
Polecam szczególnie Craing Freeman - posłuchajcie themy treilera!! oraz
klip Alice in Chains - popatrzcie co mały, zagubiony człowiek potrafi z siebie wyrzucić... :) :(
Pozdrawiam.























A na koniec coś z upełnie innej beczułki:

piątek, 6 listopada 2009

Zabić Marinsa




jes jes








poniedziałek, 26 października 2009

Do Pobrania

wrzucam coś, co nigdy nie było drukowanie i nie będzie - pierwsze 16 str. pierwszego wilczana dla Wróbla :)
zajawa z przed 3(?) lat...
I ciągle mnie prześladuje :)
Co Wy na to??
\/
\/
\/


sobota, 19 września 2009

nasza-klasa

Oraz postęp w pracy \m/








Ja z jednej strony i Ja z drugiej strony mego mopsożelaznego piecyka

w ramach odstresu modeling 3d postaci z kreskówki :D